Dzień 10 – Pai – Chiang Mai – Bangkok

Do 9:30 muszę oddać swój skuter i przy okazji dowiaduję się, że nie ma już na dziś biletów do Bangkoku. Pozostaje mi wybrać powrót do Chiang Mai busem o 14:30. Jednak do tego czasu, po śniadaniu wybieramy się wspólnie z Ericą na jej skuterze w podobną trasę, jaką zrobiłem wczoraj. Z tą różnicą, że wstępujemy do parku z ciepłymi źródłami (200B). Ścieżka wokół źródeł ma ledwie kilkaset metrów i obejście wszystkie zajmuje mi parę minut. Na samej górze, przy źródle, temperatura wody wynosi 80°C. Intensywnie czuć siarkę, a miejscowi gotują w tej wodzie jajka. W miarę jak woda spływa niżej, ulega ochłodzeniu co pozwala na zanurzenie się w niej. W miejscu gdzie moczymy nogi i tak jest bardzo gorąco, znacznie cieplejsza niż powszechnie używana do kąpieli.

Wracamy do miasta żebym zdążył zjeść coś przed wyjazdem. Lokal ten sam co wczoraj ale tym razem biorę zupę z ryżem, kurczakiem, warzywami i mango shake.

Droga powrotna z Pai do Chiang Mai i te 700 ileś zakrętów nie pozwalają na odpoczynek wprawiając błędnik w spore zamieszanie.

Na dworcu autobusowym w Chiang Mai okazuje się, że bilety do Bangkoku kosztują w granicach co najmniej 600B, co jest sporym szaleństwem biorąc pod uwagę, że w centrum można było kupić już od 300-350B. Jednak znajduję bilet za 419B i w miarę dobrze wybieram miejsce, ponieważ siedzę obok wcześniej poznanej dwójki Amerykanów z Oregonu – Kyle’a i Jacksona i Chinki – Annie. Wygodnie nie jest, a klimatyzacja włączona przez cały czas robi swoje. Dopiero po jednym z postojów, o 2:30 kładę się na kocu na podłodze, przykrywam kolejnym i śpię wygodnie do rana.

O autobusach w Tajlandii słyszałem parę historii od kilku osób. Wybierając się w drogę warto skorzystać z państwowych firm, które zapewniają większe bezpieczeństwo oraz dwóch kierowców na długodystansowych trasach. W prywatnych autobusach kierowca jest zazwyczaj jeden i zdarzały się przypadki turystów, którzy odurzeni zmodyfikowaną klimatyzacją budzili się bez swoich rzeczy.

Nie wiem na ile są to historie prawdziwe, ani ile w tym miejskich legend jednak trochę rozwagi powinno w zupełności wystarczyć by uniknąć przykrych niespodzianek.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s