Dzień 8: Canberra

Jedziemy w kierunku stolicy Australii – Canberry. Z początku obieramy zły kierunek i dojeżdżamy  miejsca poboru opłat, gdzie pani nam tłumaczy, że w kierunku Canberry musimy jechać prosto, nigdzie nie skręcać przez jakieś 200km i będziemy w mieście. Tak też robimy i dojeżdżamy w okolice jeziora i parlamentów. Z zaparkowaniem nie ma problemu. 300 tysięczne miasto wygląda na puste i nudne. Ludzi na ulicach mało, samochodów mało. Wchodzimy do parlamentu, który można zwiedzać. Sala sejmowa jest obecnie pusta, więc bez przeszkód ją zwiedzamy. W parlamencie akurat trwają obrady, więc aby wejść należy zostawić wszystko w przechowalni bagażu. Większość osób to turyści. Pani przewodnicząca co chwilę ucisza lewą lub prawą stronę co na żywo wygląda dość zabawnie. Wychodzę po niespełna 5 minutach, co spotyka się ze zdziwieniem ze strony ochrony czy rzeczywiście już chcę wyjść.

Przed budynkiem starego parlamentu znajduje się ambasada Aborygenów, a raczej kontener z napisem „Aboriginal Embassy” ustawiony tam na znak protestu. Tuż obok mieści się namiot, przyczepa kempingowa, stary wózek sklepowy i grill.

Z Canberry jedziemy w kierunku Batemans Bay, a następnie prosto na północ drogą Princes Hwy. Za pomocą Maćka aplikacji znajdujemy bezpłatne miejsce do spania – Meroo Camp Site. Z głównej drogi wjeżdżamy na szuter i jedziemy 4km przez las. Drogę zachodzi nam kolczatka, która szybko chowa się w liściach i zamyka w sobie, gdy podchodzę by jej zrobić zdjęcie. Na kempingu jest już parę aut i namiotów. Jest to miejsce całkowicie na dziko, z jedną toaletą, bez bieżącej wody w pobliżu.

Do plaży mamy jakieś 5min spacerem przez las. Ogromny księżyc dopiero co wzszedł i jego blask przebija się przez drzewa. Rozłożyliśmy namiot i pieczemy w ognisku zwykłe i słodkie ziemniaki.

Gdy wracamy z plaży okazuje się, że oposy zabrały nam jednego ziemniaka i zajadają się nim na drzewie. W ogóle się nas nie boją, bo gdy jemy podchodzą do nas prawie na wyciągnięcie ręki, a kompletnie nas ignorują gdy nie mamy akurat ziemniaków w rękach.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s