Dzień 17: Airlie Beach, Dingo Beach

Wstajemy wcześnie rano i jedziemy w stronę Airlie Beach, będące bazą wypadową na Whitsundays –zbiór wysepek u wybrzeży Queensland będący jednym z chętniej odwiedzanych miejsc przez turystów. W informacji turystycznej bierzemy katalogi i rozważamy czy skusić się na jakąś wycieczkę po Whitsundays połączoną z nurkowaniem.

W międzyczasie podjeżdżamy do Shute Harbour, robimy sobie wycieczkę przez las na plażę.

Od października/listopada do kwietnia/maja w ciepłych wodach otaczających Australię zaczynają pojawiać się meduzy, z których najgroźniejsze – Irukandji (carukia barnesi) oraz Osa morska (Chironex flcken) zwana również kostkomeduzą śmiercionością stanowią poważne zagrożenie dla życia osób wchodzących do wody. Właśnie z tego powodu, pomimo ciepłej, turkusowej i niezmiernie kuszącej wody ciężko uświadczyć w niej kogokolwiek.

Odpuszczamy zwiedzanie Whitsundays i udajemy się w kawałek dalej (w przypadku odległości i czasu w jaki się je pokonuje, 200-300 km to nadal jest kawałek), czyli w tym wypadku jakieś 50km na północ w okolice Dingo Beach.

Zbliża się noc, więc szukamy miejsca na nocleg. Postanawiamy rozbić się na jednej z dzikich plaż, pod niebem nasyconym gwiazdami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s