Sao Paulo

Przed 6 rano, gdy jest jeszcze ciemno, lądujemy na międzynarodowym lotnisku Guarulhos na przedmieściach Sao Paulo. Jest to najbardziej ruchliwe lotnisko nie tylko w Brazylii ale
i również w całej Ameryce Południowej. Z ciekawości dodam, że na drugim miejscu znajduje się El Dorado w Bogocie, a na kolejnych miejscach ponownie lotniska Brazylijskie.
Wg. statystyk z 2013 roku w pierwszej 20 znalazło się aż 12 lotnisk brazylijskich.

Tutaj też rozdzielamy się z grupą, ponieważ połowa leci od razu dalej do Buenos, a my
z Pauliną i Maćkiem mamy cały dzień w Sao Paulo i postanawiamy wykorzystać ten czas na zwiedzenie miasta. Niepotrzebne rzeczy zostają w szafkach na lotnisku, wybieramy trochę reali na pobyt i tutaj niestety moja wyrobiona specjalnie na ten cel karta w T-mobile banku się nie sprawdziła, ponieważ przy próbie podjęcia z bankomatu kwoty 80 reali (ok 80zł) pojawiła się informacja o prowizji rzędu ¼ wypłacanej kwoty. Z początku myślałem, że to może kwestia bankomatu, skoro karta miała pozwalać na bezprowizyjne wypłaty na całym świecie. Później jednak po przetestowaniu kilkunastu dodatkowych bankomatów
w Argentynie, Chile i Włoszech wszędzie chciało pobrać prowizję. Tak więc z kartą od
T-mobile jest coś nie tak.

Do miasta dostajemy się korzystając najpierw z autobusu na dworzec/stację metra Tatuape
i stamtąd z jedną przesiadką jedziemy na stację Se. Wychodzimy tuż przy samej katedrze, którą od razu zwiedzamy.

IMG_0075_a

Pogoda w Sao Paulo nie zachwyca. Jest coś około 24C, a przez chwilę nawet pada deszcz. Z drugiej strony nie ma co narzekać przylatując w styczniu
z Europy. Robiąc sobie chwilę przerwy od zwiedzania wpadamy do kawiarni by spróbować brazylijskiej kawy ale tak naprawdę nie jesteśmy w stanie wyłapać różnicy. Po dłuższej przerwie idziemy dalej i zaglądamy na miejscowy targ. Atakuje nas feeria barw i zapachów. Stoiska z przeróżnymi owocami, czyli coś co lubię najbardziej. Za 2-3 reale kupujemy sałatki owocowe i ananasa na patyku. Tego mi brakowało, choć poprzeczka postawiona przez laotańskie ananasy jest postawiona wysoko.

IMG_0101_a

IMG_0099_a

W jednym z budynków przy Av. Sao Joao wyjeżdżamy na taras widokowy by podziwiać panoramę miasta. Jest to nasze kolejne już podeście bo za pierwszym razem zostaliśmy poinformowani, że wejścia na taras jest dopiero o 9:30, natomiast o 9:30 dowiedzieliśmy się, że i owszem, wejście jest od 9:30 ale nie dziś i mamy przyjść o 10. Wyjeżdżamy windą
na 26 piętro, pan z obsługi informuje nas tylko aby nie siadać na murku. Jest to bardzo dobra rada, w stylu dla amerykanów, bo w życiu byśmy nie wpadli aby na 26 piętrze nie siadać na murku, który nie jest wyższy niż poręcz przeciętnego balkonu. O żadnych innych zabezpieczeniach nie ma tu mowy. Jeśli ktoś chce skoczyć to polecam Sao Paulo. Miasto
z góry to jedna wielka betonowa dżungla. Spotkałem się z określeniem Gotham City i pasuje ono trafnie. Jest to moje pierwsze spotkanie z Brazylią, a Sao Paulo zdecydowanie nie jest wizytówką kraju. Przekładając to na grunt naszych żartów można by to przyrównać do wizyty w Sosnowcu, Radomiu czy Warszawie.

IMG_0089_a

W drodze z targu kupujemy sobie po dużym, zielonym kokosie prosto z wózka i radośnie popijamy przez słomkę orzeźwiający sok wprost z wnętrza owocu. Ananasy i kokos zdecydowanie ratują wizerunek miasta w moich oczach. Przed powrotem na lotnisko idziemy wydać ostatnie reale na obiad bo nie wiadomo kiedy będzie kolejna okazja by zjeść ciepły posiłek. Mamy problem z wybraniem zamówienia bo nic nie rozumiemy z menu więc bierzemy na ślepo. Okazuje się, że wybraliśmy całkiem smaczny posiłek z kategorii tych standardowych tj. mięso, ryż, fasola, a do tego jakiś kompot o konsystencji lekkiej galaretki.

Próbowaliśmy znaleźć w dobrej cenie caipirinha, czyli brazylijski koktajl alkoholowy na bazie alkoholu z trzciny cukrowej zwanym cachaca ale przyznam, że ceny były dla nas trochę zaporowe – 15-20 reali za drinka. Jednak co się odwlecze to… mieliśmy okazję pokosztować trochę alkoholi po powrocie na lotnisko. O ile miasto nie zachwyca to lotnisko pod tym względem jest bardzo przyjazne podróżnym!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s